Wtedy Maria: .. Trzeba si przystosowa do obyczajw kraju, do ktrego si przyjeda. Ten Martin .. Marcin, Marcin .. poprawia j niecierpliwie Elbieta, bo Maria uporczywie trzymaa si owego t w imieniu Marcina. Ten twj Marcin jest tutaj do dugo, ma ju na pewno amerykaski sposb mylenia, jest niestarym mczyzn i bdzie ci uwaa .. [&] 